W noc pełni księżyca Hoi An gasi elektryczne latarnie. Zostają lampiony z jedwabiu, świece puszczane na rzekę Thu Bồn i szum rozmów, który nagle wydaje się głośniejszy niż zwykle.
Pani Lan, która od trzydziestu lat skleja lampiony w warsztacie przy ulicy Nguyễn Thái Học, mówi, że turyści przychodzą po zdjęcia, a miejscowi po ciszę. Tego wieczoru dostałam jedno i drugie.
Praktycznie
Pełnia przypada raz w miesiącu, warto sprawdzić kalendarz księżycowy przed przyjazdem. Najmniej tłoczno jest po 21:00, kiedy wycieczki wracają do Đà Nẵng.